Jakie kafelki do naprawdę małej łazienki?


Trudno jednoznacznie uzyskać na to pytanie odpowiedź, ponieważ nie ma obecnie żadnego znanego złotego środka, który pozwoli każdą małą łazienkę czy ubikację powiększyć optycznie za pomocą gotowego rozwiązania. W takim razie co nam pozostaje i co mamy zrobić? Na te pytanie postaramy się odpowiedzieć poniżej, a więc zapraszamy do krótkiej, bo dosłownie 5 minutowej lektury!



Eksperymenty na bok?


Na samym wstępie pragniemy poinformować aby porzucić samodzielne próby i eksperymenty - oczywiście musimy tutaj dokonać pewnego podziału na eksperymenty dobre i te złe, które powyżej odradzamy. Czym więc się różnią? Odpowiedź wydawać może się banalna, ale przede wszystkim ilością. Nie ma chyba nic bardziej demotywującego niż kolejna, czwarta bądź piąta próba dopasowania płytek do pomieszczenia i naszych gustów, po czym jak się znowu okazuje ... nie ten kolor, nie ta faktura, nie wygląda to tak jak na zdjęciach i właściwie... to co my robimy? No właśnie, są tacy, którzy ten problem znają z autopsji i z pewnością odradziliby Wam podobnej metody prób i błędów, ponieważ bezpowrotnie tracimy wtedy pieniądze, nerwy, czas i chęci, a finalny efekt końcowy nie będzie już nas tak cieszył. Oczywiście kontrargumentując powyższą wypowiedź - są również eksperymenty dobre, czyli te, podczas których przeprowadzania mamy już wybrane płytki, natomiast jedyną kwestią, którą się paramy, to wybór odpowiedniej faktury bądź odcienia koloru (to albo to - w innym wypadku wracamy to punktu wyjścia) wtedy nie ma w tym naturalnie nic złego, bo każdy przecież chce mieć łazienkę dopasowaną do własnych upodobań i poczucia praktyczności oraz przestrzeni. W takim razie na co zwrócić uwagę i jakimi zasadami się kierować?


Ważne! zasady, to nie obowiązek, to Wam ma się mieszkać dobrze.


Zasada numer 1: czyli pogódź się z wielkością łazienki


Nie oszukuj się, że Twoja łazienka jest ogromna, jeśli z trudem mieszczą się w niej 2 osoby, to znacznie ułatwi późniejszy dobór elementów! :)


Zasada numer 2: ciemne, to nie wróg


Przyjęło się używanie tylko i wyłącznie kolorów jasnych, ponieważ wedle panującej opinii - ciemny kolor płytek, to największy z możliwych błędów, a to właśnie w tym zdaniu jest błąd i to poważny! Oczywiste jest, że użycie czarnych płytek od ziemi do sufitu znacznie zmniejszy optycznie pomieszczenie, natomiast zgrabne wkomponowanie czarnych/ciemnych elementów doda przede wszystkim wyjątkowego uroku i nie wpłynie w żaden sposób na przestrzenne postrzeganie pomieszczenia.


Zasada numer 3: jasne kolory są Twoim sprzymierzeńcem


Podczas wyboru płytek prowadzących (głównych), podążaj za kolorami jasnymi, takimi jak biel i jej odcienie czy delikatne szarości, najlepiej szkliwione, ponieważ odbijając światło, płytki znacznie powiększą optycznie wnętrze. Nie bój się sięgnąć po gotowe katalogi producentów czy zapytać o pomoc doradcę - oni Wam pomogą wybrać.


Zasada numer 4: wielkość jednak ma znaczenie?


Bezapelacyjnie ten punkt jest najważniejszy, a mianowicie wielkość płytek. Najlepszym rozwiązaniem będą te wielkoformatowe, rektyfikowane jak np. 60x60, 45x45 czy 30x60, których fugi praktycznie nie widać, dzięki czemu powierzchnia będzie sprawiała wrażenie jednolitej, co znacząco wpłynie na odczuwaną przestrzeń!


Zasada numer 5: kierunek układania


Tutaj panuje pełna dowolność, nie ma żadnych wytycznych. Możemy płytki układać spokojnie w karo, sosenkę, pionowo czy poziomo. Jeśli będziemy zwracać uwagę na pozostałe zasady, to z pewnością efekt będzie niesamowity!


Wyremontowałeś łazienkę z pomocą naszego posta? Świetnie! Pochwal się nam na biuro@balden.pl i wygraj upominek!









134 wyświetlenia0 komentarz